Hej :-)
Ale dziś przymroziło! Hm, taki mamy klimat. W końcu jesień. Żeby się troszkę rozgrzać przygotowałam na obiad krem z dyni - bardzo sycący, tani i szybki.
KREM Z DYNI
Składniki:
Dynia (ja miałam dynię Gomez, ale myślę, że dynia piżmowa byłaby idealna)
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka oliwy z oliwek
gałka muszkatołowa
pieprz
groszek ptysiowy
Wykonanie:
Dynię kroimy w kostkę, zalewamy wodą i gotujemy do miękkości,ok.15 minut.
W tym czasie obieramy cebulę i czosnek, i kroimy.
Na patelni rozgrzewamy oliwę, aby zeszklić cebulę i czosnek.
Kiedy już dynia będzie ugotowana, zdejmujemy ją z ognia i dorzucamy do garnka cebulę i czosnek, doprawiamy pieprzem. Ścieramy też na tarce gałkę muszkatołową.
Wszystko blendujemy i podgrzewamy.
Podajemy z groszkiem ptysiowym/kolendrą/pestkami dyni.
Prawda, że proste? A jakie doooobreeeee! :-)
Trzymajcie się ciepło!
N.
poniedziałek, 23 listopada 2015
wtorek, 17 listopada 2015
Pierwsza wizyta u dietetyka
Witajcie,
dziś chciałabym opowiedzieć Wam o tym czego można się spodziewać podczas pierwszej wizyty u dietetyka, co warto ze sobą zabrać i czego należy unikać.
Przeglądając różne lifestyle'owe strony, fora itp. zauważyłam, że wiele z Was ma dylematy związane z pójściem do gabinetu dietetycznego. Zainspirowana tym tematem sama udałam się po raz pierwszy do specjalisty. :)
Ja dość długo planowałam swoją pierwszą wizytę u dietetyka. Odwlekałam ją, bo nikt nie mógł mi polecić zaufanego lekarza, czasami były to względy finansowe, bałam się też, że będzie mnie przekonywał do zakupu różnych superspalaczy tłuszczu albo innych cudotwórczych suplementów diety. Nie potrafiłam też określić konkretnego celu mojej wizyty.
Któregoś dnia zobaczyłam ulotki gabinetu dietetycznego w szkole tańca, do której chodzę na zajęcia. Z ulotką był rabat - 20%. Pomyślałam, że to dobra okazja, by dowiedzieć się czegoś więcej, nie płacąc przy tym kosmicznej kwoty. Zadzwoniłam więc, umówiłam się na wizytę no i....
Pojechałam.
Wizyta trwała ponad godzinę, choć z założenia miało to być 30 minut. Ja jednak - jak to ja - musiałam zadać mnóstwo pytań. :) Nie mogłabym wyjść czując niedosyt.
Co jest ważne przed pierwszą wizytą?
- koniecznie przyjdź do dietetyka z dzienniczkiem, w którym zapisujesz swoje menu, chociaż zapis z kilku ostatnich dni;
- przygotuj sobie listę pytań, żeby nic nie umknęło;
-ubierz się wygodnie. Podczas wizyty wykonywana jest analiza składu ciała. Pomiar ten wykonywany jest boso;
- zrób listę leków i suplementów, które przyjmujesz, bo to wszystko ma wpływ na nasz organizm.
Wszystkie wskazówki powinny być zamieszczone również na stronie internetowej gabinetu, do którego się wybieracie. Ja dodatkowo dostałam od swojej pani dietetyk maila z informacją na temat posiłków i płynów, których nie można przyjmować przed wizytą.
Czy wizyta mi pomogła?
Nie chcę zgubić 20 kg ,nie mam alergii, zatem moja wizyta była podyktowana czystą ludzką ciekawością i chęcią rozwiania wątpliwości na kilka tematów związanych z żywieniem. Mam sporą wiedzę na temat żywienia, więc wiele kwestii mnie nie zaskoczyło, ale jeśli Wy chcecie nabrać motywacji, nie potraficie sami ułożyć sobie dobrego jadłospisu, chcecie zbadać swój poziom tkanki tłuszczowej i mięśniowej, to taka wizyta może Wam wiele rozjaśnić.
Dajcie znać w komentarzach jak wyglądała Wasza pierwsza wizyta, czego się wystrzegać, na co zwracać uwagę przy wyborze specjalisty. Jestem ciekawa Waszych doświadczeń! ;)
I pamiętajcie - nie bójcie się pytać! :)
dziś chciałabym opowiedzieć Wam o tym czego można się spodziewać podczas pierwszej wizyty u dietetyka, co warto ze sobą zabrać i czego należy unikać.
Przeglądając różne lifestyle'owe strony, fora itp. zauważyłam, że wiele z Was ma dylematy związane z pójściem do gabinetu dietetycznego. Zainspirowana tym tematem sama udałam się po raz pierwszy do specjalisty. :)
Ja dość długo planowałam swoją pierwszą wizytę u dietetyka. Odwlekałam ją, bo nikt nie mógł mi polecić zaufanego lekarza, czasami były to względy finansowe, bałam się też, że będzie mnie przekonywał do zakupu różnych superspalaczy tłuszczu albo innych cudotwórczych suplementów diety. Nie potrafiłam też określić konkretnego celu mojej wizyty.
Któregoś dnia zobaczyłam ulotki gabinetu dietetycznego w szkole tańca, do której chodzę na zajęcia. Z ulotką był rabat - 20%. Pomyślałam, że to dobra okazja, by dowiedzieć się czegoś więcej, nie płacąc przy tym kosmicznej kwoty. Zadzwoniłam więc, umówiłam się na wizytę no i....
Pojechałam.
Wizyta trwała ponad godzinę, choć z założenia miało to być 30 minut. Ja jednak - jak to ja - musiałam zadać mnóstwo pytań. :) Nie mogłabym wyjść czując niedosyt.
Co jest ważne przed pierwszą wizytą?
- koniecznie przyjdź do dietetyka z dzienniczkiem, w którym zapisujesz swoje menu, chociaż zapis z kilku ostatnich dni;
- przygotuj sobie listę pytań, żeby nic nie umknęło;
-ubierz się wygodnie. Podczas wizyty wykonywana jest analiza składu ciała. Pomiar ten wykonywany jest boso;
- zrób listę leków i suplementów, które przyjmujesz, bo to wszystko ma wpływ na nasz organizm.
Wszystkie wskazówki powinny być zamieszczone również na stronie internetowej gabinetu, do którego się wybieracie. Ja dodatkowo dostałam od swojej pani dietetyk maila z informacją na temat posiłków i płynów, których nie można przyjmować przed wizytą.
Czy wizyta mi pomogła?
Nie chcę zgubić 20 kg ,nie mam alergii, zatem moja wizyta była podyktowana czystą ludzką ciekawością i chęcią rozwiania wątpliwości na kilka tematów związanych z żywieniem. Mam sporą wiedzę na temat żywienia, więc wiele kwestii mnie nie zaskoczyło, ale jeśli Wy chcecie nabrać motywacji, nie potraficie sami ułożyć sobie dobrego jadłospisu, chcecie zbadać swój poziom tkanki tłuszczowej i mięśniowej, to taka wizyta może Wam wiele rozjaśnić.
Dajcie znać w komentarzach jak wyglądała Wasza pierwsza wizyta, czego się wystrzegać, na co zwracać uwagę przy wyborze specjalisty. Jestem ciekawa Waszych doświadczeń! ;)
I pamiętajcie - nie bójcie się pytać! :)
czwartek, 12 listopada 2015
Reaktywacja!!!
Witajcie.
Po długim czasie pustki na blogu czas wrócić - na nowo, z nowymi pomysłami, z nową ideą dla tego miejsca. Tygodnie przemyśleń, notatek i poszukiwań spowodowały, że jestem tutaj z Wami, dla Was, z dużą dawką ciekawych informacji, praktycznych wskazówek, konkursów, zdjęć i wyzwań.
We współpracy z For Health powstaje kanał na YouTube - For Strength, do którego oglądania zachęcam - konkretne filmiki pokazujące głównie technikę ćwiczeń, duża dawka motywacji i informacji na temat żywienia w sporcie.
Nie będę wszystkiego zdradzać:) Zapraszam do śledzenia bloga i fanpage'a na facebooku oraz komentowania. Bye!
N.!
Po długim czasie pustki na blogu czas wrócić - na nowo, z nowymi pomysłami, z nową ideą dla tego miejsca. Tygodnie przemyśleń, notatek i poszukiwań spowodowały, że jestem tutaj z Wami, dla Was, z dużą dawką ciekawych informacji, praktycznych wskazówek, konkursów, zdjęć i wyzwań.
We współpracy z For Health powstaje kanał na YouTube - For Strength, do którego oglądania zachęcam - konkretne filmiki pokazujące głównie technikę ćwiczeń, duża dawka motywacji i informacji na temat żywienia w sporcie.
Nie będę wszystkiego zdradzać:) Zapraszam do śledzenia bloga i fanpage'a na facebooku oraz komentowania. Bye!
N.!
czwartek, 5 lutego 2015
Fruits ---> Granat
Ten smaczny owoc pochodzi z Persji. W temperaturze pokojowej może być przechowywany do 2 miesięcy. W chłodnym miejscu - do 6 miesięcy. Granat. Cudo.
Grenadyna, czyli sok wyciśnięty z granatu, działa odmładzająco na skórę, łagodzi objawy bólu miesiączkowego.
Owoce te mają baaardzooo dużo przeciwutleniaczy, więcej niż w zielonej herbacie!
Zbierając wszystkie ich właściwości, wymienić można:
- obniżają ciśnienie krwi;
- mogą wspierać leczenie raka piersi;
- zapobiegają starzeniu się;
- pomagają przy dolegliwościach związanych z menopauzą;
- podnoszą libido;
- poprawiają wygląd skóry.
Owoc ten wykorzystywany jest głównie do przygotowania deserów i sałatek, a także jako dodatek do lodów. Proponuję Wam pyszną sałatkę owocowa, lekką i szybką do przygotowania:
Składniki:
1 ananas świeży (polecam) lub z puszki
2 banany
2 pomarańcze
1 granat
5-7 sztuk daktyli
1 garść płatków migdałowych
1 garść suszonej żurawiny
sok z cytryny
Grenadyna, czyli sok wyciśnięty z granatu, działa odmładzająco na skórę, łagodzi objawy bólu miesiączkowego.
Owoce te mają baaardzooo dużo przeciwutleniaczy, więcej niż w zielonej herbacie!
Zbierając wszystkie ich właściwości, wymienić można:
- obniżają ciśnienie krwi;
- mogą wspierać leczenie raka piersi;
- zapobiegają starzeniu się;
- pomagają przy dolegliwościach związanych z menopauzą;
- podnoszą libido;
- poprawiają wygląd skóry.
Granaty to dużo witaminy C, B, A i E oraz fosforu, magnezu, potasu i krzemu.
100g to zaledwie 80 kcal.
Owoc ten wykorzystywany jest głównie do przygotowania deserów i sałatek, a także jako dodatek do lodów. Proponuję Wam pyszną sałatkę owocowa, lekką i szybką do przygotowania:
Składniki:
1 ananas świeży (polecam) lub z puszki
2 banany
2 pomarańcze
1 granat
5-7 sztuk daktyli
1 garść płatków migdałowych
1 garść suszonej żurawiny
sok z cytryny
Ananas, pomarańcze i banany obrać i pokroić w kostkę. Dodać pestki
wyłuskane z granatu. Skropić lekko sokiem z cytryny. Dodać posiekane
daktyle, płatki migdałowe i żurawinę. Wymieszać i odstawić na chwilę, aż
owoce puszczą lekko soki.
SMACZNEGO :-)
N.!
sobota, 31 stycznia 2015
Imbir. Lubię to!
Kiedyś imbir nie był tak powszechny. Dziś możemy go kupić w każdym supermarkecie. Wielu z nas nie wie "z czym to się je". okej, do herbaty, może do pierników.. I co dalej? To dopiero początek zastosowania imbiru do napojów i potraw.
Po pierwsze - imbir ułatwia trawienie, leczy wzdęcia.
Po drugie - jeśli masz chorobę lokomocyjną, imbir jest dobrym lekiem, gdyż przeciwdziala wymiotom.
3. Powinny o nim wiedziec osoby z wysokim cholesterolem.
4. Dziewczyny - łagodzi bóle miesiaczkowe.
5. Leczy przeziębienia!!!
6. Działa przeciwobrzękowo, gdyż ma dzialanie moczopędne.
7. Poprawia pracę mózgu.
8. Polepsza krążenie krwi.
9. .....
Jednak.. nie wszyscy mogą spożywać imbir. Jeśli masz wrzody żołądka, albo jesteś kobieta w ciąży, staraj się go unikać.
Ja dzisiaj proponuję Wam dwa sposoby na wykorzystanie imbiru:
NAPAR
Pół litra wody zagotować i dodać do niej małe kawałki imbiru. Gotować go ok. 15 minut. Odcedzić i dodać ok. 2 łyżeczki miodu. oraz pół szklanki mleka. Proste?
SAŁATKA Z IMBIREM
Po pierwsze - imbir ułatwia trawienie, leczy wzdęcia.
Po drugie - jeśli masz chorobę lokomocyjną, imbir jest dobrym lekiem, gdyż przeciwdziala wymiotom.
3. Powinny o nim wiedziec osoby z wysokim cholesterolem.
4. Dziewczyny - łagodzi bóle miesiaczkowe.
5. Leczy przeziębienia!!!
6. Działa przeciwobrzękowo, gdyż ma dzialanie moczopędne.
7. Poprawia pracę mózgu.
8. Polepsza krążenie krwi.
9. .....
Jednak.. nie wszyscy mogą spożywać imbir. Jeśli masz wrzody żołądka, albo jesteś kobieta w ciąży, staraj się go unikać.
Ja dzisiaj proponuję Wam dwa sposoby na wykorzystanie imbiru:
NAPAR
Pół litra wody zagotować i dodać do niej małe kawałki imbiru. Gotować go ok. 15 minut. Odcedzić i dodać ok. 2 łyżeczki miodu. oraz pół szklanki mleka. Proste?
SAŁATKA Z IMBIREM
Składniki:
300 g wędzonego łososia
pół pęczka natki pietruszki
2 łyżki majonezu
3
łyżki gęstej śmietany,
5 cm obranego korzenia imbiru,
sól, pieprz.
Natkę i imbir posiekać. Łososia pokroić na ok. 3-centymetrowe kawałki.
Majonez wymieszać ze śmietaną, posolić i popieprzyć. Połączyć wszystkie
składniki. Sałatkę włożyć na 20 minut do lodówki. Podawać z białym pieczywem
lub waflami ryżowymi oraz białym winem.
Smacznego.
N.!
Składniki: 300 g wędzonego łososia (najlepszy
to ten na wagę, wędzony na zimno), pół pęczka natki pietruszki, 2 łyżki
majonezu, 3 łyżki gęstej śmietany, 5 cm obranego korzenia imbiru, sól,
pieprz.
Natkę i imbir posiekać. Łososia pokroić na ok. 3-centymetrowe kawałki. Majonez wymieszać ze śmietaną, posolić i popieprzyć. Połączyć wszystkie składniki. Sałatkę włożyć na 20 minut do lodówki. Podawać z białym pieczywem lub waflami ryżowymi oraz białym
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/Przepisy-na-smakolyki-z-imbirem-napar-imbirowy-kawe-z-imbirem-i-salatk_33758.html
Natkę i imbir posiekać. Łososia pokroić na ok. 3-centymetrowe kawałki. Majonez wymieszać ze śmietaną, posolić i popieprzyć. Połączyć wszystkie składniki. Sałatkę włożyć na 20 minut do lodówki. Podawać z białym pieczywem lub waflami ryżowymi oraz białym
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/Przepisy-na-smakolyki-z-imbirem-napar-imbirowy-kawe-z-imbirem-i-salatk_33758.html
Zagotować pół litra wody, imbir pokroić na małe kawałki, wrzucić do wrzątku, gotować pod przykryciem przez 15 minut. Odcedzić, dodać 1-2 łyżki miodu, pół szklanki mleka. Napar z imbiru podawać w filiżankach
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/Przepisy-na-smakolyki-z-imbirem-napar-imbirowy-kawe-z-imbirem-i-salatk_33758.html
http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/Przepisy-na-smakolyki-z-imbirem-napar-imbirowy-kawe-z-imbirem-i-salatk_33758.html
środa, 21 stycznia 2015
Moc olejku arganowego
Olejek arganowy, zwany złotem Maroka, lub
też eliksirem młodości, jest znany od ponad tysiąca lat. Posiada on niezwykłe
właściwości medyczne i kosmetyczne. Obecnie jest znany jako składnik wielu
kosmetyków, ale znajduje również zastosowanie w kuchni, jako dodatek do potraw,
którym nadaje niesamowity smak i zapach.
Sekretem
oleju arganowego jest to, ze zawiera witaminę E. To ona jest nazywana „Witaminą
Młodości”. Zawiera też ponad 80% nienasyconych kwasów tłuszczowych omega 3,6,9.
DZIAŁANIE:
• przeciwzmarszczkowe: - odmładza skórę, spłyca zmarszczki i zapobiega powstawaniu kolejnych. Wystarczą 3-4 krople.
• ochronne: chroni skórę przed niską temperaturą, słońcem i wiatrem, zapobiega przebarwieniom.
• regenerujące: przyspiesza gojenie ran, oparzeń, odleżyn, owrzodzeń i odmrożeń, pęknięć skóry. Doskonały również w walce z trądzikiem i opryszczkami.
• wzmacnia włosy: regeneruje i odżywia łamliwe i przesuszone włosy.
• wzmacnia paznokcie: pomaga w walce z rozdwajającą się płytką paznokcia – zrobić roztwór z oleju i cytryny w stosunku 1:1 i wmasować w płytkę paznokcia.
Olej arganowy możecie kupić w Mydlarni u
Franciszka w całej Polsce. To ich strona internetowa: www.mydlarnia.info
Korzystaliście już z ich produktów?
Jesteście
zadowoleni?
Co polecacie?
Made by Kate
N.!
sobota, 17 stycznia 2015
Co z tym glutenem?
Do dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie reklama w TV.
Ludzie wypowiadali się na temat znanej marki płatków śniadaniowych. Producent
stworzył alternatywę dla osób, które nie mogą spożywać produktów z glutenem. Są
wiec teraz dostępne na rynku płatki bezglutenowe. Podobno nie różnią się ani
smakiem, ani "chrupkością", od tych popularnych, tradycyjnych płatków
śniadaniowych. Na pewno zaobserwowaliście narastający trend na produkty
bezglutenowe.
Czym właściwie jest gluten?
To białko, które znajdziemy w niektórych zbożach.
Nie musimy się bać jedząc np. ziemniaki, kukurydzę, ryż,
soję, proso, grykę, amarantu, soczewicę, fasolę czy owoce – tam nie ma glutenu.
Produkty przetworzone, bezglutenowe, powinny w widocznym
miejscu na opakowaniu zawierać ten znaczek:
Można być na gluten uczulonym, można też mieć jego
nietolerancje, nazywaną celiakią. Ale większości z nas wcale on nie szkodzi. Ludzie
jednak wykluczają go ze swojej diety, bo twierdzą, że dzięki temu schudną.
Gluten znajdziemy w mące pszennej, żytniej i jęczmiennej.
Uwaga – może on znajdować się tez w niektórych słodyczach, lekach, parówkach,
mięsie mielonym czy piwie, a wiec pozbycie się go z menu wymaga dużej
ostrożności i uwagi.
Dieta bezglutenowa to kolejny trend, który przybył do nas z
Zachodu. Pamiętajmy jednak o tym, że pozbywając się ze swojej diety glutenu,
często pozbywamy się tez ważnych dla nas składników.
N.!
Subskrybuj:
Posty (Atom)









